piątek, 17 sierpnia 2012

The Body Shop BB Krem - All-In-One -> PIERWSZE WRAŻENIA (nowość!)


Witajcie! 

Tym razem, wyjątkowo przychodzę do Was z nowością - nie tylko w mojej kosmetyczce, ale również na sklepowych półkach. To właśnie dzisiaj The Body Shop rozpoczął długo zapowiadaną sprzedaż swojego BB kremu

ALL-IN-ONE 
BB CREAM 

colour-adapting 
tinted cream



Obietnice producenta: 


Ważność: 12 miesięcy od otwarcia
Cena: 59 zł
Pojemność: 25 ml
Dostępność: sklepy The Body Shop (niestety nie ma ich w każdym mieście)

Skład:

Aqua, Isohexadecane, Hydrogenated Polydecene, Polyglyceryl-3 Diisostearate, Ethylhexyl Palmitate , Glycerin, Sclerocarya Birrea Seed Oil, Hydrogenated Castor Oil, Mica, Phenethyl Alcohol, Magnesium Sulfate, Sodium Chloride, Glyceryl Caprylate, Tocopheryl Acetate, Polyester-1, Silica Dimethyl Silylate, Triethoxycaprylylsilane, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Tocopherol, Glycine Soja Oil. [+/- CI 77891, CI 77492, CI 77491, CI 77499].

Opakowanie

Produkt możemy kupić w 25 ml, srebrnej tubce. Posiada zabezpieczenie, dzięki któremu mamy pewność, że produkt nie był wcześniej otwierany. Otwór jest niewielki, produkt wydobywa się bez trudu.





Kolor: 

Produkt po wydobyciu z opakowania ma biały kolor, w którym gołym okiem możemy dostrzec "kapsułki" wypełnione pigmentem, które po roztarciu kremu uwalniają kolor. 


BB krem występuje w trzech wersjach, do karnacji: 
01 jasnej 
02 średniej
03 ciemnej


Ja zdecydowałam się na odcień 03, na chwilę obecną wiem, że najlepiej gdyby był pomiędzy 02 a 03. Kolor, który posiadam jest jasno brązowy (mimo to na twarzy nie zmienia się w pomarańczkę, choć jakiś tam tonów można się dopatrzeć (to chyba nieuniknione))


Wiem, ze niewiele widać, niestety moja skóra na dłoni również jest ciemna. Na pierwszym zdjęciu krem po lekkim roztarciu, na drugim roztarty całkowicie, w porównaniu do BB kremu Maybelline.



Konsystencja:

Krem jest bardzo delikatny i rzadki. Świetnie się rozsmarowuje, szybko wchłania, nie pozostawiając smug. Wydaje się wydajny - wystarczy odrobina by uzyskać odpowiedni efekt.

Krycie: 

Wiadomo, to BB krem. Zgodnie z ich przeznaczeniem, nie powinniśmy oczekiwać wielkiego krycia. Tak jest i tym razem. Chociaż... krycie jest na pewno lepsze niż w BB kremach Garniera i Maybelline, które również testowałam.

Przygotowałam dla Was również dosyć prymitywny test. Dwie podobne kreski długopisem na mojej ręce pokryłam odrobiną kremu BB z The Body Shop oraz z Maybelline. 

Na pewno nietrudno zauważyć, że krem z TBS jest ciemniejszy(mniej szary, bardziej brązowy), ale również zdecydowanie bardziej kryjący. 



Zapach:

Niestety nie potrafię określić czym dokładnie pachnie - na pewno jest to zapach kwiatowy, całkiem przyjemny, po zaaplikowaniu na twarz zupełnie się ulatnia.

Wrażenia: 

Mimo, że mam go dopiero jeden dzień, moje pierwsze wrażenia są pozytywne. Miałam go dzisiaj na twarzy - nie ścierał się, nie brudził ubrań. Na pewno minusem jest brak SPF oraz cena, która biorąc pod uwagę pojemność nie jest niska. Ten odcień polecam osobom bardzo opalonym (testowałam w sklepie 01, był naprawdę jasny).


Mam nadzieję, ze spodoba Wam się ta recenzja "na gorąco".


Udanego weekendu!


eM



13 komentarzy:

  1. czuję się zainteresowana tym produktem :D

    OdpowiedzUsuń
  2. ja się z TBS pożegnałam po doniesieniach o testowaniu na zwierzętach :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj ale ciemny! Ciekawe czy byłby dobry dla mnie. Szkoda że nie ma spf

    OdpowiedzUsuń
  4. kto wie, może jak moja cera się uspokoi i nie będę potrzebowała krycia to się na niego skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. :o no faktycznie wszystko ładnie tutaj! Też chciałam takie ruchome obrazki, ale nie wiem jak tam wstawić w kodzie swoje zdjęcia :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawy produkt :) Najbardziej zaskoczyła mnie ta innowacja związana z kolorem. Fajnie kryje!

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj bardzo przydatna recenzja, właśnie się zastanawiałam czy warto kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zostałaś otagowana http://wonderwoman87.blogspot.com/2012/08/tag-czyli-moje-sekrety.html

    OdpowiedzUsuń
  9. cos czuje, ze kiedy nadejdzie kolejne lato, to sie ogarne i tez sprobuje takiego cuda! :>

    OdpowiedzUsuń
  10. wielkie dzięki,właśnie podchwyciłam ze sklepu próbkę,ale za to odcień 01,no i cóż,tak postanowiłam sb poczytac o nim w internecie,co o nim piszą,i jak na razie jest całkiem nieźle;*

    OdpowiedzUsuń